Myśli, myśli moje wyrywają się do życia, chcą być z liter, czcionki, pisma.

Witam Cię Drogi Czytelniku w mojej krainie, którą wypełnię słowem, obrazem i czym tylko zapragnę. Wszystko po to, aby Ci pokazać jak fascynującą maszynę posiadasz pod nienaganną fryzurą, używaj jej. Zrób sobie herbatę, rozsiądź się wygodnie i czytaj aż Ci się w głowie nie zmieści.

Modlitwa

Ktoś wyrwał z mojej duszy cichy jęk, przelał go na papier, zrobił z niego tekst i nuty, a potem wyśpiewał pełnym głosem. Może tylko mi się wydaje, że to moje słowa, może dopasowałam wszystko już po tym jak to usłyszałam? A jednak mam to palące uczucie zdrady, jakby ktoś otworzył mi klatkę i bezczelnie obejrzał moje serce.   Tylko do…

Hipokryzja

Najgorsza ludzka przywara – hipokryzja. Dlaczego tak się upieramy udawać? Spróbuj nie pójść w niedzielę do kościoła i mówić otwarcie, że nie chcesz należeć do tej wspólnoty, że masz własne zdanie i nie chcesz ślepo podążać za innymi owcami. (Tak na marginesie zastanawialiście się kiedyś czemu Jezus nazywał wierzących owcami, a siebie pasterzem? Nie, a mówi Wam coś „owczy pęd”?…

Duchy ego

Taki ptasi dzień, taki mglisty. Tak samotny. Boję się, że wszystko co mi potrzebne mam wewnątrz siebie. Bo jeśli tak, to po co miałabym żyć? Boję się, że jest granica i że pofrunę za nią. Wyskoczę, nie wrócę.  Boję się, że jest  pustka, że jest ale jej nie ma. Boję się, że sensu brak i  celu, że talentu i przeznaczenia.…

Apel

„Bądźmy ludźmi, choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym.” Stanisław Jerzy Lec Myśli nieuczesane Obserwując co się dzieje ostatnio w moim otoczeniu zadaję sobie, jak mniemam, kluczowe pytanie – dlaczego nie chcemy być ludźmi? Dlaczego tak ważne są kategorie: polak, chrześcijanin, mężczyzna/kobieta? Gdzie zgubił się człowiek? A co jeśli przez większość mojego życia nie ważna jest…

Połącz kropki

Skąd bierze się flow? Flow to u mnie taki stan, kiedy zdaje się doświadczać transcendencji. Czuję jak przypływa przeze mnie rzeka słów i myśli, w głowię rodzą mi się coraz to nowe teorie. Uczę się świata, a on zdaje się uczyć mnie. Wierzę, że wszystko z czym się stykamy podczas naszej podróży przez życie jest określone, jest punktem w czasie…

Z grudniowego pamiętnika

Kiedy byłam dziś na spacerze coś zrozumiałam. Najpierw zamknęłam oczy, poczułam orzeźwiający chłód poranka, usłyszałam setki kropel spadających radośnie z gałęzi na trawę, z trawy za ziemię. Potem przyszedł do mnie odgłos dzięcioła, a za nim sowa, kogut i kilkanaście dźwięków pochodzących od podniebnych stworzeń, których nazw nigdy nie uda mi się zapamiętać. Otworzyłam oczy, na horyzoncie każde drzewo, budynek,…

Umarłam.

Umarłam. Nie wiem, kiedy, ani jak. To zabawne, że zaczynam do tego, czego nie wiem, bo to tak naprawdę, jedyna rzecz jakiej byłam pewna całe moje życie, tzn. że jest coś czego nie wiem. Ale to nie zmienia faktu, że nie pamiętam nic poza ciepłem jego dłoni i kojącym spojrzeniem orzechowych oczu, które mimo swojej barwy o temperaturze przyjemnej jak…